Posty

Szlak zielony BIELSKO - BIAŁA Straconka - SMEREKOWIEC (79 km)

Obraz
  Beskidy to grupa pasm górskich, które mam trochę „liźnięte” tylko dzięki zdobywaniu ponad 10 lat temu Korony Gór Polski. Na palcach jednej ręki mogę policzyć wypady, które nie były związane z tym projektem i odbyły się stosunkowo niedawno. Do tych najciekawszych zaliczyłabym na pewno Mały Szlak Beskidzki przejechany na rowerze, 2-dniową wędrówkę po Worku Raczańskim oraz babski wyjazd zimowy na Wielką Raczę . I to by było tyle, jeżeli chodzi o moją pozaprogramową bytność w Beskidach. W mojej głowie pojawiają się jednak coraz częściej ciekawe pomysły na te góry – takie, które naprawdę powodują, że mam ochotę jechać w pierwszym wolnym terminie. Jednym z takich motywów jest przejście jakiegoś szlaku turystycznego maźniętego w jednym kolorze (czyli w formule od kropki do kropki) o dystansie mogącym wypełnić kilka dni wędrówki.

Wieże Widokowe Ziemi Kłodzkiej - odznaka PTTK Kłodzko

Obraz
Pasma górskie Sudetów, z kilkoma wyjątkami, ze względu na zalesienie nie oferują zbyt wielu widoków ze szczytów. O ile dyskusyjna jest sensowność budowania wież na wierzchołkach naturalnie bezleśnych, o tyle wieże wybudowane na górach nie oferujących rozległych panoram niewątpliwie mocno zwiększają atrakcyjność turystyczną regionu, dając nagrodę za wysiłek włożony w podejście. W obrębie *Ziemi Kłodzkiej powstało dawno temu - ale również i w obecnych czasach - wiele takich konstrukcji. To przepis na lokalny sukces, idealny wabik na turystów, wręcz narzucający się cel wycieczki. Oddział PTTK w Kłodzku proponuje zdobycie odznaki "Wieże Widokowe Ziemi Kłodzkiej", w której skład wchodzi  17, a już wkrótce 18 wież widokowych! Poznaj je wszystkie i zachwyć się rozpościerającymi się panoramami!

Gesäuse Hüttenrunde - tygodniowa runda po schroniskach w Alpach Ennstalskich [relacja z przejścia]

Obraz
Moja przygoda z alpejskimi szlakami długodystansowymi w Austrii trwa już od kilku letnich sezonów. Wciąż jest w realizacji poważny projekt przejścia szlaku Adlerweg , rok temu zdecydowałam się nawet na solowe przejście szlaku Inntaler  Höhenweg . Jednym z moich marzeń jest przejście wszystkich ważniejszych "Wielkich Szlaków" tego kraju. Gdy zbliżał się termin wspólnego urlopu z Damianem, zastanawialiśmy nad jego motywem przewodnim. Podczas wymiany pomysłów, w rozmowie okazało się, że Damian tak naprawdę NIGDY nie doświadczył kilkudniowej (dłuższej niż długi weekend) wędrówki ze spaniem w schroniskach czy namiocie! Żeby nie skakać od razu na głęboką wodę, zaproponowałam szlak  Gesäuse Hüttenrunde , który poprowadzony jest z codziennym zapleczem schroniskowym, jego trudność przejawia standardowy charakter szlaku górskiego i nie prowadzi na żadne wysokie szczyty, więc nawet gorsza aura nie powinna stanowić problemu.  Głównym celem była więc wędrówka sama w sobie, podziwianie kra

Gesäuse Hüttenrunde - tygodniowa runda po schroniskach w Alpach Ennstalskich [informacje podstawowe & praktyczne]

Obraz
Na mapie Austrii szukaliśmy jakiegoś kilkudniowego, trekkingu z zapleczem schroniskowym, ale oferującym trochę więcej kontaktu z zielenią, aniżeli księżycowych krajobrazów. Wiele szlaków długodystansowych, zwłaszcza w austriackim Tyrolu ma charakter wysokogórski, który oskubany jest z soczystej zieleni czy starych i różnorodnych drzewostanów. Mieliśmy ochotę tym razem poczuć alpejskie, późne lato w przytulniejszej aurze i poznać dzikszą część Austrii. Znaleźliśmy propozycję trasy/szlaku długodystansowego "Gesäuse Hüttenrunde", który odwiedza najważniejsze schroniska górskie znajdujące się w Alpach Ennstalskich i Parku Narodowym Gesäuse oraz przedstawia najpiękniejsze zakątki tego regionu. 

Jezioro Iseo - poradnik praktyczny [gotowiec urlopowy!]

Obraz
Razem z przyjaciółką na początku maja spędziłam tydzień nad włoskim Jeziorem Iseo (wł. Lago d'Iseo). Poniższy post opisuje w jaki sposób zorganizowałyśmy sobie wyjazd oraz przedstawia propozycje i pomysły na ciekawe spędzenie tam czasu - taki swego rodzaju "gotowiec urlopowy" dla wszystkich spragnionych:  ekspozycji witaminy D przed lub po sezonie widoków na jedno z ciekawszych połączeń krajobrazowych - jeziora i gór   solistów/solistek, par, rodzin, paczek przyjaciół - chcących zmienić trochę klimat i otoczenie górskich trekkingów fanów via ferrat smaku włoskiej pizzy oraz  Aperola Spritza zwiedzenia popularnych włoskich miast rowerzystów i fanów rekreacyjnych sportów wodnych "człowieków-jaszczurek" lubiących leżeć plackiem na plaży w pełnym słońcu

Jezioro Iseo - Via Ferrata Corna Trentapassi

Obraz
  W ramach tygodniowego pobytu nad włoskim Jeziorem Iseo (wł. Lago d'Iseo), w naszym "planie zajęć" miałyśmy m.in. wejście na szczyt Corna Trentapassi , z którego rozpościera się prawdopodobnie najlepszy widok na jezioro i całą okolicę! Dla podkręcenia sobie dawki emocji, zdecydowałyśmy się na najtrudniejszy szlak, który na ostatnim odcinku zamienia się w via ferratę.

Bike Park Obiszów - trasa MTB na Wzgórzach Dalkowskich

Obraz
  Nieopodal Obiszowa - wioski w gminie Grębocice, u podnóża  Wzgórz Dalkowskich, od kilku dobrych lat funkcjonuje Bike Park Obiszów. Jest to przygotowana i oznakowana trasa MTB, która co ciekawe od kilku edycji stanowi jedno z miejsc organizacji najpopularniejszych polskich imprez rowerowych z pod szyldu "Bike Maraton". Miejscówkę odkryłam niedawno, szukając najbliższych mi terenów "za domem", które nadawałaby się na regularne wyprowadzanie mojej Intrygi na spacerki czy po prostu na dobry trening rowerowy po pracy, by później już na prawdziwych górskich rowerowych wyrypach nie łapać galopującej zadyszki na pierwszym możliwym podjeździe.

Alpy Bawarskie: Z Watzmannem na dystans

Obraz
Jak już sam tytuł relacji wskazuje, nie udało się zrealizować naszych ambitnych, górskich zamiarów. Odkąd po raz pierwszy zawitałam w Berchtesgadeńskie, moim największym marzeniem w tej części Alp stało się przejście trawersu Watzmanna (po bawarsku Watzmo, a po polsku Wacek😉). Piękna, 3 km graniowa via ferrata będzie musiała ponownie ustawić się w kolejce i poczekać na sprzyjające okoliczności. Z Watzmo poznałam się już w śnieżnych warunkach w listopadzie kilka lat temu. Teraz marzyła mi się słoneczna aura z suchą, ciepłą skałą i przejściem wszystkich wierzchołków masywu.  piątek, 3 września 2021 Dzień wcześniej, byliśmy na popularnym szczycie Jenner , na którym oprócz przepięknej panoramy na jezioro  K önigssee, prezentuje się prawie w całej okazałości masyw Watzmanna. Niestety zastajemy niepokojący widok - wierzchołki mienią się na biało! Trudno było jednak określić ile tego śniegu tak naprawdę leży, dlatego uznaliśmy, że najwiarygodniejszą informację uzyskamy tylko wtedy, gdy osob

Alpy Bawarskie: Wycieczka na Jenner & Pfaffenkegel

Obraz
Po powrocie ze szlaku  Ges ä use H ü ttenrunde w austriackich Alpach Ennstalskich, postanowiliśmy na ostatnie dni urlopu ponownie wybrać jakiś alpejski kierunek. Do tego pomysłu bardzo przekonały nas prognozy pogody. Zaproponowałam poznane na szybko kilka lat temu niemieckie Alpy Bergchtesgadeńskie (będące w podgrupie Alp Bawarskich). Wtedy z sukcesem, w ramach klubowego wyjazdu udało się we wczesnozimowych warunkach zdobyć szczyt Watzmann . Gdy zobaczyłam na żywo jak wygląda całe górskie otoczenie oraz co oferuje region, obiecałam sobie, że na pewno powrócę. Przede wszystkim, by przy kolejnej wizycie obrać za cel popularną, ale piękną trasę - trawers Watzmann'a. Droga jest wymagająca kondycyjnie, ale niezwykle widokowa, gdyż prowadzi po 3 km skalnej grani. 

Wieże widokowe Gór Izerskich - Czerniawska Kopa & Młynica

Obraz
Zagościła już połowa stycznia, a ja wciąż nie przywitałam się z zimą! Wszystko przez ten marazm, który zawsze dopada mnie w okolicach listopada. Rozkręca się wtedy  na dobre "ciemna pora roku",  rokrocznie przyciągająca mnie do domowego zacisza. To, ile taki stan będzie się utrzymywać, zależy oczywiście głównie ode mnie, ale wpływ na to ma również panująca aura, a ta w ostatnich tygodniach była tak parszywa (cyklicznie silnie wiejący wiatr), że gdyby nie umówiony wypad z Arturem z zaprzyjaźnionego bloga " Góry ponad chmurami ", wybrałabym dalej ciepły kąt domu z szydełkiem w ręku. Na szczęście, Artur nie grymasił w zapodanej przeze mnie i dostosowanej pod mój niski poziom kondycji, propozycji wycieczki. Niestety to co latem udało się wypracować np. na Drabinie Wałbrzyskiej , Tysięcznikach Masywu Śnieżnika czy Inntaler Höhenweg już dawno spadło do poziomu "0".