29 maja 2016

Trutnov Trails


Po tym jak poznaliśmy (s)twory jakimi się single w Izerach, postanowiliśmy obadać kolejną tego typu miejscówkę, ale w innym rejonie. Co prawda chcieliśmy pojechać w jakieś wyższe góry, ale pogoda w maju była za mało stabilna na jakieś poważniejsze akcje – stąd padło na ciąg dalszy zdobywania Sudetów na rowerze. Jeszcze przed przekręceniem kluczyków w stacyjce, mieliśmy świadomość, że czekać na nas będzie raczej jesienna aura i to niestety nie w złotych i słonecznych barwach. Temperatura poniżej 10 stopni, silne wietrzysko i welony chmur z przelotnymi opadami deszczu. Wiosna gdzieś zniknęła!

15 maja 2016

Single Tracki w Górach Izerskich


Kiedy masz już górski rower, zaczynasz szukać tras, które mogłyby w pełni pokazać możliwości twojego dwukołowca. Przeglądasz internety w celu zdobycia wiedzy, przy okazji zaczynasz przyswajać nowe, dotychczas wcześniej nieznane słownictwo i pojęcia. Głowa robi się kwadratowa, gdy uświadamiasz sobie jak niewiele wiesz i jak fizyka wpływa na jazdę. Przeglądasz kolejne strony internetowe czy blogi rowerowe, gdy nagle wujek Google ukazuje w propozycjach hasło single track. Co to takiego?

5 maja 2016

Zachodniotatrzańska trójca


Ten rok będzie należeć do integracyjnych z górską blogosferą. Po Zimaku na Śnieżniku z Arturem (www.goryponadchmurami.pl), Lodowym wspinie w Głuszycy Górnej z Wojtkiem (www.nocpodgwiazdami.pl), przyszedł czas na Magdę i Marcina (www.pomyslnawycieczke.blogspot.com).

Już od jakiegoś czasu próbowaliśmy się ugadać na jakiś wspólny wyjazd, ale jak nie praca to pogoda, jak nie pogoda to różnorakie inne sprawy stawały na przeszkodzie. Kolejna próba nadeszła w pamiętny jak się później okazało krokusowy nalot w Dolinie Chochołowskiej. 


16 kwietnia 2016

Próba na Północnym Filarze Świnicy


Obawiałem się, że wizyta w Śnieżnych Kotłach będzie jedynym wspinaczkowym akcentem tego sezonu zimowego. Na szczęście udało mi się zgrać wolne z Michałem i ruszyliśmy w stronę Zakopanego. Noclegi zaklepaliśmy w Murowańcu. Po dotarciu – kolacja i spać. Kultura jak nigdy, cieszy mnie że nazajutrz nie będzie tradycyjnego targania na plecach wora z samego Zakopanego.

8 kwietnia 2016

Śnieżne Kotły, prawa grzęda Rynny Skrzatów


Ściany Kotła są, poza żlebami, niemal ogołocone ze śniegu. Same żleby tez nie wyglądają jakby zostało w nich coś co może wyjechać. Podchodząc mijaliśmy wprawdzie kilka lawinisk ale wszystko wskazywało że tutaj góry "wypsztykały" się ze wszystkiego co miały pod ręką. Podchodzimy pod początkowe zacięcie. Tu leży jeszcze trochę śniegu - choć ściany ociekają już wodą, do tego stopnia że wspinaczka zaczyna kojarzyć mi się z canyonningiem.

6 kwietnia 2016

Skiturowe Karkonosze - odcinek 4


Gdy padło hasło, żeby po pracy wyskoczyć na skitury, miałam przeczucie, że to będzie nasz ostatni wypad w tym sezonie. Na nizinach wiosna już na dobre zaczęła rozpychać się łokciami, w górach natomiast można było wyczuć ostatnie podrygi zimy. Marzył mi się od pewnego czasu zachód słońca na Śnieżnych Kotłach. Stwierdziłam, że to będzie fajne pożegnanie zimy, która przez ostatni czas była oswajana głównie na nartach.

29 marca 2016

Skiturowe Karkonosze - odcinek 3


Po naszej krótkiej skiturowej wycieczce w okolicach Przełęczy Okraj, zatrzymaliśmy się na nocleg w Piechowicach. Na następny dzień mieliśmy w planach eksplorację czeskiej strony Karkonoszy. Okazało się, że Artur z Gór ponad chmurami właśnie zamierzał spędzić weekend na rakietach, startując z podobnych okolic co my. Delikatnie zmodyfikowaliśmy trasę i w ten oto sposób wspólnie wylądowaliśmy w Harrachovie.

21 marca 2016

Skiturowe Karkonosze - odcinek 2


Tak oto zagościł w kalendarzu marzec. Doszły nas słuchy, że w Karkonoszach znowu dopadało trochę śniegu. Z tego też powodu, bez zbędnego zastanawiania się czy może pojechać w Tatry, wybraliśmy jednak nasze rodzime góry, by w dalszym ciągu ogarniać temat skiturów. Mieliśmy do dyspozycji dwa dni wolnego, więc zdecydowaliśmy się zakotwiczyć w jakiejś miejscowości u podnóża Karkonoszy. Padło na Piechowice, zanim jednak... jadąc samochodem zastanawialiśmy się gdzie uderzyć bo na zegarku wybiło już południe!

12 marca 2016

Skiturowe Karkonosze - odcinek 1


Na temat zimy w tym sezonie nie jeden już zdążył pomarudzić. Za każdym mocniejszym opadem śniegu, po paru dniach nadchodzi odwilż. Trzeba mieć szczęście by wstrzelić się w trwające kilka dni dobre warunki. Ba! A jak się jeszcze człowiek załapie na trochę słońca, to już w ogóle może czuć się zwycięzcą. Ostatnio zauważyłam, że pojęcie „dobre warunki” zmieniło trochę znacznie. Nie oznacza już idealnej konsystencji śniegu (np. świeży puch dla skiturowców), ale to czy on w ogóle jest w górach. Warunki były dobre w znaczeniu tym drugim. Grymasy trzeba było odstawić na bok i po prostu wziąć to co jest. Wyruszyliśmy na skiturową eksplorację czeskiej strony Karkonoszy...

23 lutego 2016

Zimak na Śnieżniku


Zima + biwak = zimak! Tak, tak. Chodziła mi po głowie od dłuższego czasu taka nocka w górach. Tym bardziej, że w ramach programu odciążania kręgosłupa zaczęłam swego czasu wymieniać górski sprzęt na mniejszy gabarytowo i gramowo. Na pierwszy rzut poszła wymiana śpiwora zimowego. Z 2 kg syntetyka przerzuciłam się na 1 kg puchowca. Trzeba było zatem wypróbować sprzęt w terenie.