15 stycznia 2019

KALENDARZ GÓROMANIAKA


Na wstępie od razu wyjaśnię, że nie jest to propozycja kalendarza ściennego ze zdjęciami mojego autorstwa. Będzie to raczej rozpiska jak można zapełnić górami cały rok i może uda mi się przekonać niektórych do aktywności o takich porach roku za którymi raczej nie przepadają. Przy najgorszym warunie życiowym staram się być w górach chociaż raz w miesiącu, bo wtedy jakoś ogarniam chorobę nizinną. Powyżej miesiąca nieobecności w górach zaczyna być ze mną źle. Raz miałam dość spory okres niedyspozycji (przepuklina krążka międzykręgowego) – byłam wtedy u progu depresji. I oceniając z perspektywy czasu, dalej nie wiem co bardziej mnie dobijało: ból czy brak gór. Po epizodzie choroby zaczęły się pojawiać nowości. Od momentu „poskładania się” moja aktywność w górach bardzo się rozszerzyła i to doprawdy w różnych wariantach. Dzięki temu jestem teraz w stanie chłonąć góry częściej i dawkować emocje, których na dany moment najbardziej potrzebuję. Przez caluśki rok! 


26 grudnia 2018

Mont Blanc 4810 m n.p.m


Siedzę na tylnym siedzeniu w samochodzie i patrzę na ściekające po szybie krople deszczu. Na nogach trzymam nowiuśkie buty wysokogórskie, bo nie było już miejsca by je upchać w bagażniku czy na siedzeniu obok. Jeszcze kilka minut wcześniej, w worku wyrzuciłam do kosza stare buty, które całą tę sytuację utworzyły. Właśnie wyjeżdżamy z Chamonix. Leje, a mgła zaniosła się tak, że przysłoniła nawet najniższą górę w okolicy. Moja przygoda z Mont Blanc rozpoczyna właśnie w tym momencie proces hibernacji. Wiem, że do kolejnej próby dzieli mnie równy rok. Co przez te 12 miesięcy się wydarzy? Czy dożyję? A jak tak, to jak to życie przeżyję? Jest to wielka niewiadoma, która z jednej strony jest fascynująca, z drugiej przerażająca.  

13 grudnia 2018

LAC BLANC - alpejskie gwiazdy na wyciągnięcie ręki



Jezioro Lac Blanc (Białe Jezioro) usytuowane we francuskim paśmie górskim Aiguilles Rouges naprzeciwko masywu Mont Blanc słusznie otrzymało status miejsca „must see”. Tak jak będąc pierwszy raz w Zakopanem należy odbyć wycieczkę nad Morskie Oko, tak będąc w Chamonix, a najlepiej już po zdobyciu Dachu Europy (jak my to zresztą uczyniliśmy – wtedy przyjemniej się spogląda w jego kierunku) koniecznie należy odbyć wycieczkę nad Lac Blanc!

3 grudnia 2018

Jesieniak na Ruprechtickim Szpiczaku


Jak to się stało, że zamiast spędzić listopadowy weekend w Górach Choczańskich na Słowacji wylądowaliśmy w Górach Suchych znajdujących się na pograniczu polsko-czeskim? Najpierw złapaliśmy czasową obsuwę w ramach dojazdu do Wrocławia, skąd już razem z Marcinem i Ulą mieliśmy wyruszyć w dalszą jazdę autem. W teamie nie było jednoznacznego przekonania, że dysponując jeszcze bardziej okrojonym czasem jest sens jechać tak daleko. Zanosiło się, że więcej czasu spędzimy na autostradzie i lokalnych słowackich drogach, niż w górach i to w dodatku w większości przy świetle czołówek.

11 listopada 2018

Zdobywanie szczytów lodowcowych w stylu "tatrzańskim" - czy się da?


Myślisz o Alpach? Chciałbyś zobaczyć wyższe góry od Tatr? Marzysz o przekroczeniu magicznych 3000 lub 4000 m n.p.m? Fascynuje cię świat lodowców, które parafrazując znany cytat trzeba spiesznie podziwiać i po nich chodzić bo tak szybko topnieją?  Wydaje ci się, żeby spełnić takie marzenia trzeba brać specjalnie co najmniej tygodniowy urlop? 

3 listopada 2018

Jesieniak na Keprniku



Gdy jesień ukazuje swoją „złotą” twarz, od razu pojawia się syndrom niespokojnych nóg. Warunki jakie można spotkać podczas górskiej wędrówki wydają się być wtedy idealne. Nie za gorąco, nie za zimno, krajobrazy ubrane w pełną paletę barw. Jest czym nacieszyć oko i doładować akumulatory. Gdy słoneczna jesień majaczy w prognozach pogody, nie płacze się już za minionym latem, a myśli o nadchodzącej po cichu zimie po prostu się ignoruje. Najważniejszą sprawą jest wykorzystać ten czas i wyrwać jeszcze trochę ciepła w górach, bo jak niestety wiadomo - nic nie trwa wiecznie. Na początku października taki wspomniany jesienny warun zapowiadał się na bity tydzień. Koniecznie trzeba było gdzieś wyruszyć, by później przy zimowych wieczorach mieć co wspominać. Z cyklu: a jeszcze nie tak dawno... Pytanie tylko gdzie wyruszyć, jak do dyspozycji ma się półtora dnia w środku tygodnia? Artur był w podobnej sytuacji, więc połączyliśmy siły. Nakreślił ogólny program wyjazdu, a mi przystało wybrać konkretne miejsce. Po zaproponowaniu dwóch różnych pasm górskich, wybór padł na Wysoki Jesionik w Czechach, a dokładniej Masyw Keprnika. Był to dla nas bardzo atrakcyjny cel, ponieważ żadne z nas nigdy tam jeszcze nie było, a sam szczyt jest również idealny do „świtaków” z racji odlesionej połaci szczytowej. W panoramie z Keprnika wyróżnić można charakterystyczną wieżę na Pradziadzie – najwyższej górze w całym paśmie, która dodaje +100 do rozpoznawalności.

18 października 2018

VIA CORDA ALPINA w Chamonix - wspin dla prawdziwych Orłów!


Francuskie Chamonix jest turystyczną miejscowością nad którą góruje najwyższy szczyt Alp – Mont Blanc. Jego mieniącą się śnieżną czapę, przy pięknej pogodzie można podziwiać w kawiarni na głównej ulicy, popijając sobie kawę i rozkoszując się kremem brulee. Ogrom masywu niejednemu zaprze dech w piersiach. Nisko opadające jęzory lodowca robią niesamowite wrażenie, gdzie poniżej toczy się normalne miejskie życie. Dzieciaki chodzą do szkoły, kursuje komunikacja miejska, a sama miejscowość zapewne boryka się ze swoimi problemami o których turyści nie mają pojęcia. Chamonix przyciąga tłumy z całego świata. Nie tylko ze względu na start normalnych dróg wejścia na Dach Europy czy słynny ultramaraton Tour du Mont Blanc, ale także z powodu niezliczonej możliwości uprawiania klasycznego alpinizmu bądź wspinaczki o różnorodnym charakterze.

2 października 2018

Trasy rowerowe MTB w Górach Bardzkich


W Górach Bardzkich byłam raz. Jedyną motywacją by się w nich pojawić był czas zdobywania Korony Sudetów. W wykazie bowiem najwyższą górą tego pasma jest Kłodzka Góra. Samą wycieczkę, która trwała cały dzień i okraszona była raczej deszczową aurą wspominam bardzo mile, ale po przyjeździe do domu aż do teraz nie miałam żadnego „interesu” by poznać ten rejon dogłębniej i powędrować innymi, mniej znanymi szlakami. Znajomość z Bardzkimi ograniczyłam więc w sumie do jednej góry i przez tyle czasu wcale się źle z tym faktem nie czułam.

15 sierpnia 2018

GRAŃ NIŻNYCH TATR


Poszukujesz pomysłu na tygodniowy trekking z namiotem? Podaję sprawdzony i super przepis: GRAŃ NIŻNYCH TATR. Zaraz, zaraz..., ale że to o Tatry chodzi? Ano nie! Tatry Niżne to odrębne pasmo górskie, leżące w całości na terenie Słowacji. Będąc pewnie nie raz na tatrzańskim szczycie widziałeś je na południowym horyzoncie. Nie wyglądają strzeliście, z odległości dzielącej do nich około 100 km wydają się być raczej łagodne. Mają jednak swój niepowtarzalny klimat i szeroki wachlarz różnorodności, stąd te góry otrzymały określenie: „Karpaty w pigułce”. Tatry Niżne to idealne miejsce dla włóczęgów krótko i długodystansowych. Są w nich miejsca i dla lubiących bliskość cywilizacji jak i takie gdzie przez cały dzień możesz nikogo nie spotkać, co najwyżej niedźwiedzią kupę lub samego jej właściciela! 

16 lipca 2018

Trawers Wildspitze 3768 m n.p.m


Pierwszy raz z Wildspitze spotkałam się przy oglądaniu znanego teledysku Rammstein do utworu „Ohne dich”, gdzie akcja toczy się w górach. Na koniec jest ujęcie z lotu ptaka jak wszyscy członkowie zespołu zdobywają jakiś szczyt. Koniecznie musiałam dokopać się do informacji w jakich dokładnie górach były kręcone sceny. Okazało się, że wybrano Alpy Ötztalskie, a dokładniej rejon Pitztal. Wykorzystując piękną i stabilną październikową pogodę zdecydowaliśmy się tam pojechać. Niestety z powodu kilku mniejszych bądź większych przeszkód nie ujrzeliśmy nawet Wilda, a jedynie zrobiliśmy sobie spacer po lodowcu i przetestowaliśmy nowe buty. W drodze zejściowej obstawialiśmy miejsca, w których mogły być kręcone konkretne sceny z teledysku.