Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Trekking w Masywie Catinaccio-Rosengarten

Obraz
"Dawno, dawno temu, kiedy doliny alpejskie były zaludnione przez olbrzymów i karłów, w centrum gór znajdowało się państwo karłów, zwane - Catinaccio, którym rządził król Laurens. Król ten posiadał niezwykłe skarby, z których najbardziej cenna była peleryna czyniąca człowieka niewidzialnym. Dumą i radością Laurensa był cudowny ogród, położony przed bramą prowadzącą do jego skalnego zamku. W ogrodzie tym co roku kwitło mnóstwo różowych róż. Król, bojąc się o swoje róże, otaczał je nićmi ze złotego jedwabiu. Kto ośmieliłby się przejść przez nitkę i zerwać różę, naraziłby się na poważne kłopoty. Takich śmiałków król chwytał i srogo ich karał, obcinając lewą rękę i prawą stopę. Pewnego razu, Laurens zakochał się w księżniczce Symildzie z sąsiedniego zamku i porwał ją używając czarodziejskiej peleryny. Od tego czasu, Symilda mieszkała w królestwie Laurensa, otoczona złotem, srebrem i drogimi kamieniami. Opiekowały się nią i jej usługiwały wytworne, szlacheckie damy i karłowaci rycerze.…

Trekking w Dolomitach Centralnych - wrzesień 2014

Obraz
Nie lubimy się zbytnio z wapieniem. Na samą myśl o nim, przed oczami, a raczej pod butami wyobrażam sobie od razu wszędobylski i bardzo wredny "koci żwirek", który nie raz potrafi w chwili milisekundy nieuwagi nadwyrężać kolana podczas "lądowania" telemarkiem. Dolomity, które są zbudowane między innym właśnie z takiego rodzaju skały na szczęście były bardzo wyrozumiałe i oszczędziły wszystkie moje zęby. Góry, które znacznie wyróżniają się na tle innych. Góry, które nie stanowią jednego skupionego pasma górskiego. Tworzą jednak przy tym zgraną całość, gdzie jednocześnie każdy masyw, każda jego ściana jest indywidualnością i pięknie potrafi obronić się sama. Jedyne w swoim rodzaju, które doczekały się oficjalnego wpisania do UNESCO. Raz w życiu myślę, że trzeba je zobaczyć. To inny świat, w którym ma się wrażenie, że powstały jako odbiegnięcie od przyjętych standardów. Po prostu górska wariacja autorstwa naszej Matki Ziemii. Jesień na blogu będzie więc mocno dolomit…