Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2010

Chełmiec 851m n.pm - 29.08.2010

Obraz
Postanowiłam, że górki o trochę niższej wysokości (co nie znaczy, że łatwo dostępne)  postaram się zdobywać w miarę "godny" sposób. Po prostu poszwendać się w danym paśmie górskim na więcej niż zaplanowane minimum. Dlatego też wybrałam propozycję wycieczki w Góry Wałbrzyskie organizowaną przez lubińskie PTTK. Trasę rozpoczęliśmy w miejscowości Unisław Śląski. Stamtąd szlakiem zielonym udaliśmy się w kierunku Dzikowca (836m n.p.m). Doświadczeni zapaleńcy w nie młodym już wieku narzucili takie tempo, że nie wypadało mi nawet na chwilę przystawać. 
Szlak na Dzikowiec.
Chełmiec widziany z Dzikowca (836m n.p.m)
Na Dzikowcu zrobiliśmy krótką przerwę śniadaniową i udaliśmy się w kierunku naszego głównego celu jakim był Chełmiec - schodząc w między czasie do miejscowości Boguszów Gorce. Ciekawostką jest, że ratusz owego miasta jest najwyżej położonym w Polsce. Około godziny 12.30 po kolejnej krótkiej przerwie wchodzimy ponownie na szlak idąc Drogą Krzyżową Trudu Górniczego. Mniej więce…

Skrzyczne 1257m n.p.m - 03.08.2010

Obraz
Pomysł wejścia na Skrzyczne pojawił się w mojej głowie dosyć przypadkowo. Mój wyjazd w obszar województwa małopolskiego wziął się przede wszystkim z odwiedzenia starej dobrej kumpeli. Poznana już dobrych parę lat temu przez cudny wynalazek jakim jest Internet. Jak widać, poznawanie osób przez Internet nie jest niczym złym. Czasem można znaleźć z kimś wspólny język na drugim końcu Polski, ba! nawet na drugim końcu świata niż w swoim najbliższym otoczeniu. Swoją samotną podróż w okolice Oświęcimia rozpoczynam w Legnicy. Ponad 6h jazdy urozmaica mi przesiadka w Trzebini. Tam niestety muszę czekać ponad 1h na pociąg. Na niebie słonecznie. Pierwsze moje myśli: „Aby jutro było tak samo”. No właśnie, jutro. Z racji bliskości Beskidu Śląskiego od Oświęcimia udało mi się namówić Urszulę na niezapomnianą wyprawę na Skrzyczne ;). Będąc już w domu, sprawdzamy prognozę pogody. Jest dosyć niepewna. Zapowiadają burze. Decydujemy się jednak zaryzykować i nic nie zmieniać. Około godziny 9 jesteśm…