19 października 2010

Žaltman 739m n.p.m - 17.10.2010

Nastała upragniona niedziela. Zaraz po śniadaniu jedziemy autobusem do  czeskiego miasteczka o nazwie Panské Pole, w którym znajduje się twierdza Hanička - jeden z dawnych obiektów należących do linii umocnień w Górach Orlickich za czasów II wojny światowej. Została wybudowana  w 1938 roku. Są to przede wszystkim bunkry strzeleckie i artyleryjskie połączone ze sobą podziemnymi korytarzami o łącznej długości około 1750 metrów. Zwiedzanie jej zajmuje nam ponad godzinę. Około godziny 13 trzymając się planu wyruszamy do Malých Svatoňovic, skąd szlakiem czerwonym ruszamy na Žaltman - frapująca mnie góra od momentu przeczytania jej w wykazie Korony Sudetów. Nie wiem czemu, ale jej nazwa  skojarzyła mi się z co najmniej kolejnym określeniem Lucyfera. Moje dziwaczne skojarzenia niewiele odbiegały od tego co zastałam na samej górze. Istnie szatańska metalowa konstrukcja robiąca za wieżę widokową. Miałam pewne obawy co do samego wejścia na górę. Wróciły bowiem wspomnienia z Sokolików (Rudawy Janowickie). Jako dziecko miałam lęk wchodzenia zwłaszcza po metalowych schodach, gdzie pomiędzy stopniami widoczna była przestrzeń. Strach potęgował jeszcze dźwięk, jaki towarzyszy podczas ich użytkowania. Dawne lata minęły bezpowrotnie, więc zacisnęłam pośladki i weszłam na górę (mimo wszystko kurczowo trzymając się poręczy). Na wieży można było dostrzec m.in Waligórę (najwyższy szczyt Gór Kamiennych).

 Žaltman.

 Nawet mój plecak załapał się na grupowe
zdjęcie na Zaltmanie!
                                            
Chwila na zrobienie grupowego zdjęcia i schodzimy szlakiem zielonym do Jestřebí boudy (http://www.jestrebibouda.cz/). Nalot przez ponad 60 turystów spowodował, że gospodarz z minuty na minutę skreślał kolejne niedostępne już dania z kuchni. Około godziny 16-tej schodzimy ponownie szlakiem czerwonym do Malých Svatoňovic, robiąc przy tym małą pętelkę w tym paśmie górskim. W drodze do Wrocławia oglądamy komedię "Nie lubię poniedziałku", która przypomniała nam o zbliżającym się początku tygodnia...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz