2 października 2018

Trasy rowerowe MTB w Górach Bardzkich


W Górach Bardzkich byłam raz. Jedyną motywacją by się w nich pojawić był czas zdobywania Korony Sudetów. W wykazie bowiem najwyższą górą tego pasma jest Kłodzka Góra. Samą wycieczkę, która trwała cały dzień i okraszona była raczej deszczową aurą wspominam bardzo mile, ale po przyjeździe do domu aż do teraz nie miałam żadnego „interesu” by poznać ten rejon dogłębniej i powędrować innymi, mniej znanymi szlakami. Znajomość z Bardzkimi ograniczyłam więc w sumie do jednej góry i przez tyle czasu wcale się źle z tym faktem nie czułam.



Wszystko się zmieniło od momentu pojawienia się w mojej górskiej aktywności roweru mtb, który otworzył nowe możliwości. To co dotychczas wydawało się mało atrakcyjne, dobrze obeznane – z perspektywy „behind bars” nagle stało się mega interesujące z dodatkiem nawet pierwiastka czelendżu.

Zazwyczaj z rowerem wybieram się w Sudety, chociaż zdarzyły mi się już dwa wybryki – Mały Szlak Beskidzki oraz Rowerowy Szlak Orlich Gniazd. Z obu przywiozłam wiele fajnych emocji i wspomnień, których raczej bym nie zgarnęła gdybym była tam w wersji pieszej.

Piękna pogoda z dodatnimi temperaturami zachęca by wyruszyć gdzieś na rower. Główne kryterium jakie przyjęłam to rejon raczej niedaleki od domu (Sudety) z łatwym dojazdem. Najlepiej jakby pomysł na wypad rowerowy nie wymagał wyznaczania trasy, tak by wszystko było podane na tacy. Takie lenistwo organizacyjne! Nie musiałam długo szukać. Tym wszystkim wymaganiom sprostały właśnie Góry Bardzkie! Od siebie mam bezpośrednie połączenie kolejowe do Barda, a w samym paśmie wytyczono oficjalne cztery trasy pod rower mtb. Na stronie miasta jest opisana ich trudność, a ich przebieg przedstawiony na mapkach. Takim oto sposobem, gdy wpadł w tygodniu jakiś wolny dzień, nie musiałam się zastanawiać co robić i gdzie jechać. Po prostu obierałam azymut na Bardo ze Skajkiem u boku.



W zależności od kondycji i kaprysu można przejechać nawet dwie trasy w jeden dzień, ja jednak nie chciałam się nigdzie spieszyć. Ustaliłam sobie, że jeden dzień to jedna trasa. Po spędzeniu w sumie w Górach Bardzkich czterech dni, stwierdzam że motyw z tymi trasami to idealny pomysł na weekend z rowerem. Oczywiście Góry Bardzkie to nie tylko Kłodzka Góra czy dobry teren pod rower. To także interesujące miejsce pod kątem krajoznawczym i rekreacyjnym. Dla przykładu, Bardo jest jednym z najstarszych miast na Dolnym Śląsku. Północno-wschodni wylot Doliny Nysy Kłodzkiej tworzy malowniczy Przełom Bardzki, który fantastycznie prezentuje się z punktu widokowego „Obryw Skalny”. Co ciekawe jedna z tras rowerowych właśnie obok niego przebiega! 



Sama oferta informacyjna bardzo mnie zachęciła by odwiedzić Góry Bardzkie na rowerze. Na planszach i informatorach zawsze to pięknie wygląda, ale jak wyglądają trasy w rzeczywistości? Czy są dobrze oznakowane? Dla mnie ten aspekt jest mega istotny, bo nie znoszę się zatrzymywać na rowerze w celu sprawdzania dalszego przebiegu trasy na mapie. A w Polsce stan szlaków rowerowych (oznakowanie) ma często wiele do życzenia. 





TRASY ROWEROWE MTB:
(informacje zaczerpnięte z oficjalnej strony miasta Bardo)


Trasa „Wokół Kalwarii” - kolor żółty
Bardo - "Piękny Widok" - Źródło Marii - Długa Droga - Obryw Skalny - Bardo


Długość trasy: 14 km
Czas przejazdu: 2h
Stopnień trudności: trudna
Warto zobaczyćPiękny Widok, Obryw Skalny, Droga Krzyżowa, Źródło Marii


Trasa „Wilczym Wądrożem” - kolor zielony
Bardo – Opolnica – Wilcze Wądroże – Wieś Wilcza – Przełęcz Wilcza – Mikołajów – Brzeźnica – Potworów – Bardo





Długość trasy: 24 km
Czas przejazdu: 3h
Stopnień trudności: średnio trudna
Warto zobaczyć: jaz w Opolnicy, fortyfikacje ziemne Gór Bardzkich, „Gołębia Droga”


Trasa „Cisy” - kolor niebieski
Bardo – Opolnica – Brzeźnica – Bardo



Długość trasy:16 km,
Czas przejazdu: 2 h.
Stopnień trudności: trudna
Warto zobaczyć: Droga Różańcowa w Bardzie, Rezerwat „Cisy” na zboczu Brzeźnickiej Góry, Przełom Nysy Kłodzkiej


Trasa „Górami Bardzkimi i Złotymi” - kolor czerwony
Bardo – Przełęcz Łaszczowa – Przełęcz Kłodzka – Chwalisław – Laski – Laskówka – Janowiec – Bardo






Długość trasy: 44 km
Czas przejazdu: 
6,5 h

Stopnień trudności: bardzo trudna
Warto zobaczyć: Kamienny Most na Nysie Kłodzkiej



Tyle z suchych faktów. A czego się naprawdę spodziewać? Przejechałam wszystkie cztery trasy. Dwie samotnie i drugie dwie z Damianem. Według naszej opinii – żadna z tych tras nie jest na tyle trudna technicznie, że mniej wprawieni będą musieli zsiadać z roweru. Wszystkie trasy są spokojnie do przejechania w siodełku. Co do czasu przejazdu – nam się akurat sprawdzał. W Bardzkie nie jechaliśmy z zacięciem sportowym, tylko rekreacyjnym. A co do oznakowania, jak na polskie standardy wystawiłabym mocną "4" (stan na 2018 r). Na trasie zielonej i niebieskiej zdarzyły się newralgiczne punkty, na których naprawdę przydałby się znak maźnięty gdzieś na drzewie. Poza tym, nawet trasa czerwona, która jest najdłuższa okazała się być przejezdna bez użycia mapy. A propo mapy! Polecam przed wyruszeniem na trasę, zajrzeć do Informacji Turystycznej w Bardzie, gdzie można bezpłatnie otrzymać kieszonkową wersję mapy z opisem poszczególnych tras. Taka drobnostka, a jakże przydatna. Gmina Bardo prężnie działa w aspekcie turystyki rowerowej. Te cztery, oficjalnie wytyczone trasy to nie koniec. Na czerwonej trasie natknęliśmy się na przebieg niedawno poprowadzonego singletrack'a. Okazało się, że dzięki Stworzyszeniu Gmin Ziemi Kłodzkiej jest w trakcie realizacji duży projekt „Singletrack Glacensis”. W ramach projektu zostanie wybudowane ponad 133km tras rowerowych. Jak widać Góry Bardzkie będą miały do zaoferowania kolejne ścieżki idealnie przygotowane pod rower i może się okazać, że weekend w tych stosunkowo niewielkich obszarowo górach to stanowczo za mało!




Przydatne linki:




2 komentarze :

  1. Ja tamte okolice mimo, że mam całkiem blisko znam jedynie z maratonów mtb. Fajnie, że pokazujesz też takie mniej popularne ogółowi miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukuję właśnie takich miejsc w Sudetach, które mają do zaoferowania ciekawe trasy pod mtb. Gdyby nie rower, w Bardzkie nie wybrałabym się przez co najmniej kolejne 10 lat. Może znasz jeszcze jakieś miejsca, w których są dobrze oznakowane trasy rowerowe? Może coś u Czechów? Nie mam tu na myśli tras maratonów, bo one są "montowane" tylko na czas imprezy, a takie ogólnodostępne, oficjalnie wytyczone trasy.

      Usuń