22 lipca 2010

Mała Babia Góra 1517m n.p.m - 12.07.2010

Obóz wędrowny zorganizowany przez STA PTTK "Wierchy" z Krakowa dał mi możliwość poznania trochę Beskidów i zdobycia aż czterech szczytów należących do Korony Gór Polski. Poniżej linki do poszczególnych dni obozu.


Szlakami Karpackich Parków Narodowych 12-20.07.2010- dzień 1zobacz  dzień 2. zobacz   dzień 3. zobacz dzień 4zobacz dzień 5zobacz dzień 6zobacz dzień 7. zobacz dzień 8. zobacz dzień 9. zobacz

Startujemy w Krakowie o 7.30. Jest nas razem 17 uczestników + przewodnik. I jeden cel na najbliższe 3 godziny - dostanie się do busa, który zawiezie nas do Zawoi. Zawoja to wieś, która jest największą w Polsce pod względem powierzchni. Udało się osiągnąć cel. Bus był praktycznie tylko dla nas. Dlatego miejscowi ludzie już zdążyli nas znienawidzić za zajęcie wszystkich siedzących miejsc. Do tego doszły jeszcze nasze plecaki. Także bus zamienił się w jeżdżącą puszkę. Nie można również zapomnieć o 30 stopniowym upale panującym na zewnątrz. Podróż urozmaicali nam spoceni podróżni stojący w przejściu i trzymający się poręczy w busie, serwując nam przykre zapachy. Po 2,5h dojeżdżamy na miejsce. Atakujemy pobliskie sklepy, kupując ponad 20 chlebów,około 4kg pomidorów, ogórków i po pare sztuk konserw i kremów czekoladowych. Wszystko upychamy do plecaków i udajemy się asfaltową drogą do Zawoi Markowej.

Flisz Karpacki. W taki sposób zbudowane są Beskidy.

Pierwsze podejście z plecakami do schroniska w upale nie należało do prostych. Daliśmy jednak radę i po zjedzeniu bardzo "obfitego" ciepłego posiłku ruszamy jeszcze tego dnia na Małą Babią Górę. Tym razem już bez plecaków. Od razu dostaliśmy skrzydeł! :) Idąc szlakiem na szczyt wyraźnie można było zauważyć jak zmienia się piętro roślinności.

Szlak prowadzący m.in na Małą Babią Górę. Po lewej najwyższy
szczyt Beskidu Żywieckiego - Diablak (Babia Góra) 1725m n.p.m

I jesteśmy na szczycie! W oddali widoczna Słowacja.

Schronisko PTTK o wysokim standardzie co jest rzadko spotykane.
Niestety przez to traci na klimacie.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz