22 lipca 2010

Maciejowa 815m n.p.m - 14.07.2010

Ze schroniska na Hali Krupowej udajemy się w dość szybkim tempie w stronę Przełęczy Malinowe, by następnie zejść do wioski. Wszystko za sprawą pociągu, którym zamierzamy pojechać do Rabki Zdrój. Oczywiście podróż z PKP nie byłaby prawdziwą podróżą, gdyby nie niespodzianki zaserwowane przez przewoźnika. :) Przemieszczenie się z Bystrej Podhalańskiej do Rabki Zdrój miało nam zająć około 15-20minut, a wydłużyło się do ponad 3 godzin. Przyczyną takiego obrotu wydarzeń był wykolejony tego dnia pociąg na trasie Kraków-Zakopane. Takim oto sposobem czas leciał na czekaniu. Najpierw na pociąg, który zabierze nas do Jordanowa (jazda około 5 minut), by tam wsiąść do podstawionych autobusów, które ominą zablokowane tory, a następnie ponownie przejechać się pociągiem. Na szczęście już bezpośrednio do Rabki Zdrój. Na miejscu jesteśmy około godziny 16. Nikt nie miał już ochoty na zwiedzanie miasta, więc po zrobieniu zakupów na najbliższe dwa dni, udajemy się od razu na szlak. Naszym kolejnym miejscem noclegowym na trasie jest Bacówka na Maciejowej (www.maciejowa.pl ). Baardzo przyjemne i spokojne miejsce. Do tego piękne widoki na góry. Wieczorem dowiaduję się ,że w ciągu minionych dni spalałam dziennie po około 3500 kcal! (Zapomniałam wspomnieć, że przyczyniałam się do rozwoju nauki, będąc tzw. obiektem badawczym przez cały okres obozu nosząc urządzenie mierzące ilość spalonych kalorii).

Bacówka na Maciejowej, nieopodal granicy
Gorczańskiego Parku Narodowego.

I wszystko w tym temacie :)


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz