22 lipca 2010

Turbacz 1310m n.p.m - 15.07.2010

Z Bacówki na Maciejowej kierujemy się na Stare Wierchy. Po godzinie docieramy do schroniska. Chwilę na odpoczynek wykorzystuję do znalezienia pieczątki, która okazuje się najładniejszą podczas trwania obozu. Wędrówka na Turbacz miała nam zająć jeszcze około 2h. Pogoda bez zmian. Wciąż słonecznie.

Drewniane rzeźby przy rozwidleniu
szlaków na Starych Wierchach.

Turbacz.

Schronisko na Turbaczu. W podobnej stylizacji można
znaleźć m.in na Hali Ornak w Polskich Tatrach.
Wszystko za sprawą
tej samej projektantki.

Widok na Tatry z Turbacza. Niestety widoczny tylko zarys. :(

20 minut dla Turbacza i idziemy dalej. Robiąc sobie dłuższe postoje. A co! Dyskutujemy o roli bacy w odległych czasach, czy śpiewamy dziwne piosenki... Wszystko przez te upały ;-)

"Gdzieś nisko błyska płyta lotniska
Siadł czarterowy Jumbo Jet..."


Ula wróć...

Także swobodnie podążamy sobie szlakiem prowadzonym naprzemiennie przez lasy i łąki. Naszym kolejnym miejscem noclegowym była Gorczańska Chata w Ochotnicy Górnej. (www.gorczanska.pl). Chatkę pilnowały m.in małe kotki.

Owiecki na szlaku!

Kotus Rozrabiakus. :)

Motyl na moim sandale :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz